Znanej dziennikarce puściły nerwy. "Kryzys to będzie miał rząd"
Rząd przyjął projekt ustawy o dopłacaniu z budżetu państwa, czyli z podatków do składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne dla osób wykonujących zawód artystyczny, które spełniają określone kryteria dochodowe. Decyzja wywołała burzę. przeciwnicy projektu wskazują, że jest on niesprawiedliwy wobec przedstawicieli innych zawodów. Zwolennicy twierdzą, że nowe przepisy pomogą zabezpieczyć najmniej zarabiających artystów. Krytycy rządowego rozwiązania podkreślają również, że jeśli artysta nie jest w stanie utrzymać się i opłacić składek ze swojej działalności, powinien znaleźć inną pracę.
Temat został poruszony w programie "Debata Gozdyry" na antenie Polsatu.
Awantura w programie Gozdyry. Dziennikarka nie wytrzymała
Jednym z gości dziennikarki Agnieszki Gozdyry był najmłodszy poseł w Polsce, Adam Gomoła z Polski 2050. Członek koalicji rządzącej bronił dopłat dla artystów.
– Iść w tę historię, bez dobrej komunikacji z ludźmi, bez jakiejś całościowej reformy systemu, to tylko wyłuskania kolejnych grup po to żeby tym kolejnym grupom pomagać... – mówiła dziennikarka, kręcą głową z niedowierzania.
– Ale każda grupa, pani redaktor, ma swoją charakterystykę i teraz charakterystyka pracy artysty... – tłumaczył poseł.
– Trzeba zrobić system, który jest sprawiedliwszy po prostu – przerwała mu Gozdyra.
– My nie robimy każdemu po równo, tylko każdemu według potrzeb. Jeżeli widzimy, że jest jakaś grupa zawodowa, której charakterystyka pracy jest taka, jak to dusza artystyczna ma, że potrafi w ciągu tygodnia, dwóch, trzech, stworzyć coś absolutnie wielkiego, co mu na lata da rozpoznawalność, a potem nagle może mieć kryzys twórczy przez miesiące i nie zarabiać – odpowiedział polityk. – Ci z artystów, którzy są na etacie, to są prawdopodobnie tylko te osoby, które mają zatrudnienie w jednostkach publicznych, takich jak domu kultury. Reszta jest na zleceniach, bo realizuje konkretne zadania. Może być jakaś młoda artystka, która chce zostać matką... – dodawał.
– Powiem panu tak: wydaje mi się, że kryzys to będzie miał rząd, jak będzie pchał takie ustawy – stwierdziła Gozdyra.
– Ale trzeba podejmować trudne decyzje – zareagował Gomoła.
– Kurczę, to podejmijcie te trudne decyzje na czas w ochronie zdrowia, a nie się ogarniacie w momencie, kiedy wychodzi taki kwiatek, pan Kacprzyk. To są trudne decyzje, a nie jakieś takie pojedyncze historie – zakończyła dyskusję, podnosząc głos.